środa, 22 maja 2013

WPROFACENIE :3

Jeśli nie do końca zrozumiałeś - jest to wprowadzenie do naszego zajebistego opowiadania. Nie mylić z prologiem! Niestety to ja Beautiful zajmuję się przepisywaniem naszych wspólnych bazgrołów na komputer (jak ja się dałam w to wkopać?!). :P Ofiszjalnie fitam fszyztkich czytaczów! :D Sorry, już nie będę. Postaram się pisać w naszym "pięknym", ojczystym języku. Opowiadanie o lamach powstało mniej więcej tak:
*B: Fajnie jakby ktoś go opluł!
*M: To kupmy lamę!
B: Ciekawe czy jedna lama może opluć samą siebie?
M: Raczej nie, ale kupmy dwie, to jedna będzie pluć na drugą!
B: I właśnie dlatego cię lubię!
Właśnie tak zaczął się tworzyć w (głownie mojej) naszych głowach pomysł na bloga. Później zaproponowałam żeby go zrobić i tak się stało :P. OSTRZEŻENIE! Żeby czytać to fenomenalne, niekończące się opowiadanie, trzeba myśleć - nie chcę was przerażać: to nie będzie jak nauka w szkole, taki inny rodzaj myślenia, czyli co się czyta. Takie jest to opowiadanie - zagmatwane, trudne do zrozumienia. Dlaczego? Raz jedna, raz druga dodawała wątki (to będzie na pewno nie na samym początku ale trochę później), tak, że niektóre były powiązane, ale nie dało się ich połączyć - było ich za dużo. Tak to jest kiedy w "kuchni" są cztery "kucharki". Szczególnie kiedy to my nimi jesteśmy xD. To opowiadanie się nie kończy więc będziemy je nazywać "cześciami" (oryginalne nie? :P). Zapraszamy! Beautiful Stranger, Mixer, Friday i Naya
PS. To dla was na zachętę:
Nawet jeśli jej nie lubicie - co tam. Obczajcie tą zajebistą lamę!
_____________________________________________________
*B - Beautiful Stranger (Beautiful)
*M - Mixer

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz