piątek, 20 września 2013

Dziwne pso - liso - coś i wielki powrót Beautiful Stranger

W SKRÓCIE: DP-L-CIWPBS ALE PONIEWAŻ TO CHYBA GŁUPIO BRZMI WYŁĄCZAM CAPS LOCKA ;)
Cóż mówić stęskniłam się kochani nieistniejący czytelnicy bloga! No właśnie. Koleżanki pytają się mnie - po o to robicie skoro nikt tego nie czyta? A ja wypinam dumnie pierś i odpowiadam: dla funu (boże to tak strasznie brzmi kiedy się to pisze O.o - a może powinno się pisać: fun - u?) Nevermind chodzi o to, że ja Beauty wróciłam po wakacjach! Na bloga znaczy się bo na twitterze byłam od dawna :P. Mamy z Mixer dużo nowych pomysłów np. książka przygodowa, w której my autorki jesteśmy jednymi z postaci. Ciekawe nieprawdaż (nie)liczni milordowie? Fabuła nabiera kształtów (kłamię to tylko taka luźna propozycja + wątpię żeby nam się chciało). Teraz wyjeżdżam na weekend na spotkanie rodzinki wysłuchiwać chwalenia się mojej starszej o rok kuzynki Zuzanny (pomimo tego, że ja mam więcej sukcesów i to mnie wszyscy lubią :D). Wiem, że podajemy wam lamy w zmniejszonych dawkach ale to przez biernotkę - nasze zioło ;D.
Ale pewnie od początku posta zadajecie sobie pytanie co to jest to dziwne pso - liso - coś. Otóż ostatnio kiedy mi się nudziło wgapiałam się w to w 2 godziny #LoveIt : DZIWNE PSO - LISO - COŚ 
  Beautiful Stranger
_________________________________________________
PS. Nazwałam go Czesio a jego kolegę Zygfryd. Zanim pomyślicie, że jestem meeega zboczona otwórzcie link - nie pożałujecie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz